Radziecki
weteran (przeciwlotnik) twierdzi, że w 1967 roku w czasie wojny w Wietnamie
to on zestrzelił samolot amerykańskiego senatora i kandydata na prezydenta
Johna McCaina. Rosjanin rozpoznał McCaina na reklamówkach politycznych, na
których pokazywano wojenną przeszłość polityka.
"Nie żałuję tego, co zrobiłem" - mówi gazecie "Moskowskij Komsomolec"
70-letni emerytowany podpułkownik Jurij Truszeczkin. Cieszy się, że McCain
nie został wybrany na prezydenta, bo jego zdaniem to antyrosyjski polityk.
"Nawet w obozie mówił, jak nienawidzi Rosjan, ponieważ wiedział, że został
zestrzelony przez nasze rakiety. Relacje rosyjsko-amerykańskie ucierpiałyby
na pewno" - ocenia weteran, którego dziennikarze odnaleźli w szpitalu w
Petersburgu.
McCaina zestrzelono 26 października 1967 roku niedaleko Hanoi w trakcie lotu
bojowego. Trafił do północnowietnamskiej niewoli. W obozie jenieckim spędził
pięć i pół roku. Jak sam twierdzi, w tym czasie był torturowany i od tamtej
pory nie może unieść dłoni nad głowę.
Moskwa do tej pory nie
przyznała oficjalnie, że radzieccy żołnierze służyli w Wietnamie po stronie
komunistycznej Północy w latach 60. i 70. Ale Truszeczkin nie ma oporów i
ujawnia szczegóły walk w azjatyckiej dżungli. Uważa, że nie ma się czego
wstydzić. "Dostałem się do Wietnamu w czasie, kiedy były tam jednostki
mieszane z Wietnamczykami" - opowiada i dodaje, że służył tam jako oficer w
jednostkach rakietowych.
Wspomina, że w dniu, kiedy
McCain został strącony, jego oddział przygotowywał się do opuszczenia
pozycji wokół mostu, którego bronił. Wtedy nadleciały dwa amerykańskie
samoloty F-4 Phantom. Obrońcy mieli tylko dwie rakiety. Pierwsza, którą
wystrzeli Wietnamczycy, chybiła celu. Pocisk odpalony przez Truszeczkina
trafił. Rannego pilota szybko odnaleziono. Rosjanin twierdzi, że wziął
dokumenty McCaina i nawet zabrał je ze sobą do Związku Radzieckiego, jednak
zagubiły się podczas przeprowadzek. Pozostały jedynie zrobione w tajemnicy
zdjęcia z Wietnamu. Podpułkownik nie słyszał o McCainie, dopóki ten
nie został senatorem Arizony w 1986 roku. "Pokazywali jego archiwalne
zdjęcia. Wyglądał tak młodo i tak dziwnie znajomo" - mówi weteran.