Steinbach będzie jedną z
trzech osób ze związku wypędzonych BdV, które zasiądą we władzach fundacji
"Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie". Niemiecki rząd przyjął projekt ustawy,
która pozwoli na jej stworzenie. Steinbach zajmowałaby się między innymi
selekcją materiałów historycznych, które znajdą się w Niemieckim Muzeum
Historycznym.
O tym, jak będzie wyglądała ta selekcja, świadczyć może dzisiejsze
wystąpienie Steinbach na dorocznym święcie niemieckich ziomkostw. Mówiła
na przykład o przymusowej pracy, do której byli zmuszani Niemcy, przed ich
wysiedleniem .
Szefowa Niemieckiego Związku Wypędzonych (BdV) podziękowała też rządowi
Niemiec za przyjęcie projektu ustawy, która powołuje fundację "Ucieczka,
Wypędzenie, Pojednanie" i przypomniała, jaką władzę w tej instytucji
będzie miał Związek.
"BdV będzie mieć trzech przedstawicieli w gremium decyzyjnym fundacji. Kto
nas będzie reprezentować - o tym zdecydujemy samodzielnie" - powiedziała
Steinbach. Co to oznacza? Że jednym z reprezentantów będzie prawdopodobnie
sama Steinbach.
"W tej sprawie jest od początku zgodność zarówno z kanclerz Angelą Merkel,
jak i z sekretarzem stanu Berndem Neumannem. Mamy oczywiste prawo podjąć
tę decyzję w sposób autonomiczny. Doniesienia, z których wynika co innego,
nie są trafne" - podkreśliła szefowa Związku Wypędzonych.
W ten sposób odniosła się do spekulacji mediów, jakoby otoczenie kanclerz
Angeli Merkel - w trosce o stosunki z Polską - miało zamiar przekonać
Steinbach do dobrowolnej rezygnacji z udziału we władzach przyszłej
fundacji poświęconej wysiedleniom.