Czy to już koniec spiskowych teorii?
Kurtyka:  "Sikorski zginał wskutek katastrofy lotniczej"
Ireneusz Podolski, GW, Kraków - piątek, 5 grudnia 2008 - 12:30

 

Zobacz powiekszenie!

Generał Władysław Sikorski wsiadający do samolotu B-24 LIBERATOR w Gibraltarze na kwadrans przed tragedią.
Fot. Archiwuma - PAP

Prezes IPN Janusz Kurtyka potwierdził, że premier i wódz naczelny gen. broni Władysław Sikorski zginął wskutek katastrofy lotniczej. - W trakcie prowadzenia badań nie stwierdzono śladów, które byłyby wynikiem postrzału lub też uduszenia, zaś obrażenia wyraźnie wskazują na to, że odniesiono je w wyniku katastrofy.

Choć nie ma jeszcze oficjalnego raportu medyków sądowych badających szczątki generała Władysława Sikorskiego, prezes IPN zdradził dziennikarzom, że wszystko wskazuje na to, że wódz naczelny zginął wbrew spiskowym teoriom w katastrofie lotniczej w Gibraltarze. Taki raport powstanie prawdopodobnie pod koniec grudnia.

Prof. Janusz Kurtyka dodał, że podczas badania nie znaleziono śladów postrzelenia i uduszenia, o czym świadczyłoby naruszenie kości przełyku. Badania DNA wykazały też, że w trumnie na pewno spoczywa ciało gen. Sikorskiego. Zdaniem prezesa IPN-u, mimo, że nie znaleziono dowodów na zabójstwo generała, ekshumacja miała sens "ideologiczny". Chodzi o to, że w 1993 r., gdy sprowadzono szczątki generała do Polski, pochowano go na Wawelu w koszuli i bieliźnie, a ciało zawinięte było w foliowy worek. - Naprawiliśmy to i wreszcie generał spoczywa przykryty generalskim mundurem - mówi.

Prezes IPN oszacował koszty ekshumacji na ponad 100 tys. zł. Zapowiedział też, że w najbliższych dniach do Anglii wyjedzie ekipa ekspertów, którzy będą starali się dotrzeć do dokumentów z brytyjskiego śledztwa w sprawie śmierci generała.