Lider SLD zaprzeczył
jednocześnie, jakoby kierownictwo miało spotkać się w środę z posłami PO na
temat ostatnich wet prezydenta. Taka zapowiedź padła w środę rano ze strony
szefa klubu Platformy Zbigniewa Chlebowskiego. Marszałek Sejmu Bronisław
Komorowski nie wykluczył natomiast zawarcia parlamentarnej koalicji z SLD,
jeśli Lech Kaczyński będzie w dalszym ciągu wetował "ważne dla Polski"
ustawy.
Marszałek już proponował współpracę...
Lider Sojuszu podkreślił na środowej konferencji prasowej, że cieszy go
oferta Komorowskiego. Przypomniał jednak, że podobną deklarację o chęci
współpracy z SLD marszałek Sejmu składał już przy okazji weta Lecha
Kaczyńskiego do ustawy medialnej i wówczas nic z tego nie wyszło.
- Cieszy nas fakt, że dostrzega się potrzebę pracy w parlamencie, również z
klubem Lewicy. Dziwi mnie tylko, że tak jasno postawione stanowisko jest
tylko i wyłącznie pana marszałka - podkreślił Napieralski. Jak dodał, czeka
teraz na "jasne i czytelne określenie się" ze strony innych liderów PO,
zwłaszcza premiera Tuska i wicepremiera Grzegorza Schetyny. - Kiedy to
będzie jasna oferta, to warto się nad tym zastanowić i porozmawiać -
zaznaczył szef Sojuszu.
Tusk nie ma "szczególnych planów" wobec SLD
Donald Tusk zadeklarował w środę, że jest gotów "układać się z
klubami opozycyjnymi w prawie każdej ustawy, bez wyjątku". Zastrzegł jednak,
że nie ma żadnych "szczególnych planów" wobec SLD.
Napieralski podkreślił, że jeśli Sojusz miałby współpracować z PO, to tylko
na partnerskich zasadach. Kolejnym warunkiem miałyby być również prace nad
63 projektami ustaw autorstwa Lewicy.
- Niestety większość z tych (projektów) ustaw utknęła w biurku pana
marszałka, cześć z tych ustaw została niestety odrzucona w pierwszym
czytaniu, a część przeszła pierwsze czytanie i gdzieś przepadła w
czeluściach pracy parlamentu - stwierdził lider Sojuszu.
- To nie jest zachęta dla nas do ważnej rozmowy, to nie jest zachęta do
dobrej współpracy - dodał.
Zaproszenia SLD nie dostał
Napieralski oświadczył, że nie dostał żadnego zaproszenia od polityków PO na
spotkanie w sprawie wet. Jeśli chodzi o ostatnie weta prezydenta (m.in. do
ustaw zdrowotnych, nowelizacji ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji,
zmiany w przepisach dotyczących emerytur i rent z FUS oraz ustawy
upoważniającej prezydenta do ratyfikacji Konwencji ds. kontaktów z dziećmi)
to - jak powiedział lider Sojuszu - w tej sprawie spotkało się w środę rano
kierownictwo partii.
SLD pomoże ws. Konwencji ws. dzieci
- Co do niektórych ustaw zapadła decyzja, że chcemy pomóc PO. Nie rozumiemy
na przykład, dlaczego ustawa dotycząca konwencji w sprawie dzieci została
przez prezydenta zawetowana, więc pomożemy Platformie, aby ta ustawa weszła
w życie - zapowiedział Napieralski. Dodał jednak, że niektóre z
zakwestionowanych przez L. Kaczyńskiego ustaw nie mogą liczyć również na
przychylność SLD. - Nie do przyjęcia są dla nas ustawy zdrowotne, ustawa
dotycząca rent i emerytur, a dyskutujemy jeszcze, radzimy się specjalistów,
jeśli chodzi o odrolnienie (nowelizacja ustawy o ochronie gruntów rolnych i
leśnych) - powiedział szef SLD. Napieralski zadeklarował również
gotowość do prac nad nowym projektem ustawy medialnej, który powstał w
Ministerstwie Kultury. - Jak tylko ten projekt do nas trafi, bezzwłocznie
zabierzemy się do pracy - podkreślił.
"Rynsztokowe kłótnie PiS i PO nas nie
interesują"
Szef SLD zapowiedział też, że Lewica nie poprze wniosku PiS o odwołanie
Komorowskiego z funkcji marszałka Sejmu. - Jeżeli chcemy odwołać marszałka,
to trzeba go próbować odwołać za konkretne czyny - złe czyny, złe
prowadzenie prac parlamentu, natomiast nas wypowiedzi i kłótnie rynsztokowe
między PiS a Platformą nie interesują i my w tę wojenkę wpisywać się nie
będziemy - zaznaczył Napieralski.