W
Albuquerque w Nowym Meksyku piąty tydzień trwają zdjęcia do filmu „Terminator
Salvation: The Future Begins”. Szczegóły tej superproducji są utrzymywane w
głębokiej tajemnicy. Reżyser filmu, McG, zdementował plotki, że głównym
bohaterem będzie zmartwychwstały cyborg, który w finale stoczy pojedynek z
przywódcą niedobitków ludzkości.
Reżyser, który naprawdę nazywa się Joseph McGinty Nichol, ujawnił że na
ekranie pojawi się T-600, "większa i wstrętniejsza" wersja T-800, granego
przez Arnolda Schwarzeneggera. Oprócz tego widzów straszyć będą nowe rodzaje
maszyn: hydroboty patrolujące akweny wodne, transportery do przewożenia
więźniów, "żniwiarze" zbierający ludzkie szczątki do celów laboratoryjnych i
aerostaty tropiące ogniska oporu homo sapiens.
W internetowym blogu McG uspokaja fanów cyklu zaniepokojonych informacją, że
film będzie dozwolony do oglądania już od lat 13. Zapewnia, że nowy
Terminator bedzie równie bezkompromisowy, jak "Batman: Początek". Obie
superprodukcje łączy osoba Christiana Bale'a. Aktor, znany z perfekcjonizmu,
wciela się w Johna Connora, przywódcę ludzi walczących z morderczymi
maszynami.
Enigmatycznego Marcusa Wrighta, przybysza z przeszłości lub przyszłości, gra
Australijczyk Sam Worthington, polecony podobno przez samego Jamesa Camerona,
twórcę drugiego "Terminatora". Akcja osadzona jest w post-apokaliptycznym
2018 roku. Ludzkość znów znajdzie się na krawędzi zagłady. Charlotte
Gainsbourg zrezygnowała z roli Kate Connor, bo woli zagrać we francuskiej
komedii. Zastąpi ją prawdopodobnie Bryce Dallas Howard ("Spider Man 3",
"Kobieta w błękitnej wodzie").
McG twierdzi, ze zakończenie filmu znają tylko trzy osoby, ale nie ujawnia,
czy on sam znajduje się wśród wtajemniczonych. "Terminator Salvation: The
Future Begins" jest pierwszym filmem nowej trylogii. Amerykańska premiera
została zaplanowana na 22 maja 2009 roku, polska - dwa tygodnie później.
Pierwsza trylogia zarobiła ponad miliard dolarów.